sobota, 14 lipca 2012

Zakładka

Tacie spodobała się zakładka, dlatego postanowiłam zrobić też jedną dla mamy.


Przyjemnie się wyszywało i miałam fajną zabawę w dobieranie kolorów, bo w oryginale dominowały odcienie rude i brązowe.


Jak widać nie tylko mnie przypadła do gustu. Alunia próbował porwać babciną zakładkę :)


I w pełnej okazałości na książce "Opowieści o kocie, mistrzu Zen".

9 komentarzy:

  1. haha! Ty to masz wyczucie, właśnie wchodziłam na Twój blog z zamiarem opitolenia, że nowa zakładka nie pokazana światu, a tutaj siup! Już jest! ^^
    Kolory śliczne, więc i nie dziwota, że się Aluni spodobało.
    A książkę polecam. Czyta się super szybko i lekko, a jednak daje sporo do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :p
      może to głupio zabrzmi, ale te trzy linijki tekstu pisałam z dwa dni :/ jakoś tak nie mogłam sensownego zdania sklecić

      Usuń
    2. wena kapryśną jest ;)

      Usuń
  2. ślicznie dobrałaś kolory :) zakładka prezentuje się rewelacyjnie! a co jest na jej drugiej stronie? ten sam wzór, czy coś podszyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :)
      jestem zbyt leniwa by szyć to samo 2x aczkolwiek to w sumie fajny pomysł
      z tyłu jest po prostu czysta drobna kanwa

      Usuń
  3. Piękna,a kolorki śliczne wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna zakładka :) chciałoby się taką mieć, a nie tylko tekturka i tekturka.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co obdarowałam pół rodziny a sama takowej nie mam :p

      Usuń

Dziękuję za komentarze :)