sobota, 10 listopada 2012

Aniołki

Jak już wcześniej pisałam, muszę mieć w tym roku bezpieczne ozdoby choinkowe.
Poza dokończeniem pierniczków, w planach mam jeszcze jedne choinki, może (jak czasu starczy) jakieś bombki.
Wczoraj ukończyłam produkcję małej armii aniołków. W oryginale były one błękitno - żółte, ale niebieski nie należy do moich ulubionych kolorów.


 Skrzydełka wykonane są muliną metalizowaną DMC E746.


W oryginale oczki i buzia były wyszywane krzyżykiem.

Teraz "tylko" trzeba je zszyć.

10 komentarzy:

  1. Niezła gromadka :)śliczne aniołeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Award przez muzyka-wg-nas.blogspot.com :) pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczniuchne aniołki :) Bezpieczne ozdoby choikowe... Pewnie od pszyszłego roku też będę musiała nad takimi pomyśleć...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy - Ala jak miała trochę ponad 10m-cy to choinka średnio ją interesowała - przeważnie kazała się brać na ręce i sobie oglądała
      ale teraz interesuje ją wszystko - a jak czegoś nie może dosięgnąć to przyniesie sobie krzesełko i cel osiągnie :]
      cieszę się, że aniołki się podobają :)

      Usuń
    2. nasza Alusia jest super rozgarnieta wiec wie jak swojego dopiac :D

      a ja sie dolaczam do prosb o szybkie pozszywanie i prezentacje w calej krasie :D

      Usuń
    3. postaram się
      pewnie w tym tygodniu odpalę maszynę :p

      Usuń
  4. Piękne :)
    Zszywaj szybko i pokazuj :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze :)